czwartek, 29 maja 2014

Paletka cienie technic electric.

Witajcie !
Piszę znowu po dość długiej przerwie, ale teraz będę mogla nadrobić zaległości ponieważ jestem ,,uziemiona'' skręcony staw skokowy oraz wylana torebka stawowa no i noga w szynie, na razie do przyszłej środy. Ale przejdźmy do rzeczy. Dzisiaj zaprezentuje Wam paletkę 12 cieni 11 perłowych i 1 satynowego z technic electric.

Opakowanie prezentuje się w ten sposób :




i w środku. Paletka posiada lusterko, oraz pacynkę która jest całkiem ok. 





Pigmentacja ,bo to jest najważniejsze jest bardzo przyjemna , jak za cenę 9 zł to jest na prawdę super.

zaznaczam że tu są ,,gołe'' cienie bez bazy :)

Wybrałam tą wersję kolorystyczną ponieważ w neutralne kolory zainwestowałam już a w mojej kolekcji było mało takich szalonych kolorów. Wybrałam właśnie te cienie ponieważ jakość jest świetna a cena minimalna. Kolorki idealnie nadadzą się na nadchodzące lato. Ich trwałość z baza obojętnie czy była to Artdeco czy Catrice czy też zwykła biała kredka z Essence była bardzo dobra. Nie powinnam porównywać tych cieni do np.Inglota bo to zupełnie inna półka, lecz muszę stwierdzić że w takim porównaniu całkiem nieźle wypadają :)

Paletki nie widziałam nigdzie stacjonarnie. Można ją kupić na allegro, ja razem z przesyłką zapłaciłam 12.99
Jedyne do czego mogę się przyczepić to mało kremowa konsystencja niektórych cienie, zwłaszcza tych jaśniejszych. Ale gdy nałożę więcej bazy jest wszystko super. Najbardziej urzekły mnie wszelkie odcienie niebieskiego oraz róż fiolet.

Dla kogo?
Myślę że jest to plateka idelana dla osób zaczynajacych swoja przygodę z makijażem, które chcą wnieść trochę koloru w swoje prace, ale nie chcą wydawać fortuny na kolorowe cienie, oraz dla osób które lubią fajne produkty w niskich cenach.

Dajcie mi znać czy miałyscie tą patelkę i co o niej sądzicie.
Pozdrawiam, Ania ;)
FACEBOOK: TUTAJ