poniedziałek, 20 lutego 2017

Zamiennik Catrice, a może lepszy ? | Podkład Essence Camouflage 2in1


Był wielki "bum" na szafę Catrice, a teraz na Essence,  konkretnie na podkład Camouflage 2in1, ja swój kupiłam go już jakiś czas temu, nie znając na jego temat żadnych opinii. Wiele osób zauważyło w nim podobieństwo do słynnego Catrice, jeśli jesteście ciekawe jak produkt sprawdził się u mnie zapraszam dalej!



Cena ok 16zł /30ml, dostępność Natura, Hebe
Podkład zamknięty jest w wygodnej, plastikowej tubce o standardowym dla tej półki cenowe designu. 



W ofercie mamy do wyboru cztery kolory, które są dość jasne,  mam wrażenie że wszystkie są tak porównywalnie jasne, a różnią się tylko odcieniem. Mój wybór padł na 10 Ivory Beige, jest to bardzo ładny kolor, beż z widocznymi żółtymi tonami. Warto zwrócić również uwagę na konsystencję, która jest jak dla mnie idealna, produkt nie jest ani za gęsty ani za rzadki.



Stosuję go od ok miesiąca i nie zauważyłam jak tak w przypadku Catrice zapchania, nie jest to też na pewno produkt super lekki, lecz coś za coś. Podkład należy do tych zastygającychUtrzymywanie się podkładu na twarzy jest bardzo przyzwoite, nie wtapia się tak mocno jak Catrice, więc dla zadowalającego mnie efektu muszę sięgnąć po bibułki matujące po około 5 godzinach. Co do krycia jest świetne, można je stopniować. Przy średnich zmianach nie wymaga użycia korektora, wykończenie jakie daje jest matowe.
Niewątpliwym minusem podkładu jest skład a konkretnie talk, który o dziwo mnie nie spowodował zmian na mojej cerze. 


Dla kogo ? Podkład zdecydowanie odradzam posiadaczką cer suchych, i z tendencjami do przesuszania natomiast posiadaczki cery mieszanej i tłustej powinny być zadowolone.

Podsumowując, produkt na pewno warty uwagi -  niska cena, bardzo ładne kolory, świetne krycie oraz utrzymywanie się w ciągu dnia.

O Catrice HD Liguid Coverage  pisałam -----> TUTAJ
Zapraszam również do udziału w konkursie, można wygrać wybraną czekoladową paletę od Makeup Revolution ---->TUATJ

Dajcie znać czy miałyście i czy lubicie.
Pozdrawiam, Ania